
Autorem wywiadu jest Rickeh, redaktor serwisu Cadred.org. Korzystając z osobistego pozwolenia, prezentuję wam cały tekst w języku ojczystym. Właściciel serwisu zastrzega także, że wyłączność na tłumaczenie posiada GameBack i podobne praktyki nie będą tolerowane w innych serwisach. Ponadto, jeśli dobrze władacie językiem angielskim, przeczytajcie oryginalny tekst pod tym adresem. To tyle od Cadred, czas na wywiad - życzę miłego czytania.
Rickeh: Cześć Filip. Jesteś dobrze znany każdemu, kto interesuje się sceną Counter-Strike'a. Powiedz naszym czytelnikom jak udało ci się dojść do tak wysokiego poziomu?
Neo: No cześć... To nic innego jak tylko ciężka praca przez całe lata. Dużo treningu, gry, uczestnictwa w różnorodnych turniejach, raz wygrywając a innym razem przegrywając. Mieliśmy swoje wzloty i upadki ale udało nam się przez to przejść. Jak wszyscy wiecie, mieliśmy ostatnio dużo problemów z organizacjami i po tym, jak zostaliśmy po raz kolejny oszukani, zostaliśmy bez klanu. Ale to już przeszłość, a przygoda z Vitriolic właśnie się zaczęła!
Wspomniałeś, że zostaliście oszukani. Co miałeś na myśli? Mógłbyś przybliżyć co dokładnie się stało?
Niedługo wydamy oficjalne oświadczenie w sprawie tej sytuacji więc bez obaw, dowiecie się wszystkiego.
Teraz jesteś w Vitriolic. Dlaczego poszukiwania nowego domu zajęły tak dużo czasu? Mówiono, że pozostaliście bez wsparcia przez jakiś czas ponieważ mieliście wygórowane wymagania. Co powiesz ludziom, którzy wierzą, że to był powód?
Na początku szukaliśmy organizacji, która będzie w stanie wypełnić nasze wymagania, które nie były niczym więcej jak tym, co mieliśmy wcześniej w MYM i Wicked. Po usłyszeniu "nie" od wszystkich, musieliśmy zaniżyć nasze oczekiwania. W końcu byliśmy zmuszeni bardzo je obniżyć. Według nas, wszystkie wymagania mogły być spełnione.

Ostatnim ważnym turniejem, który wygraliście było ESWC w 2008 roku. Jak frustrujące jest czekanie tak długo na wygraną?
Pojawiliśmy się na finałach Kode5 w Rosji, Extreme Masters w Niemczech, DTS-Cup na Ukrainie i GameGune w Hiszpanii. Za każdym razem byliśmy w pierwszej trójce. Nie udało nam się to tylko na e-Stars w Korei, gdzie nie wyszliśmy z grupy, jednak mieliśmy tam SK i fnatic, które stanęły naprzeciwko siebie w finale. Nie uważam, że to było nieudane biorąc pod uwagę umiejętności drużyn, które pojawiły się na wszystkich tych turniejach. Mimo, że miło by było wygrać więcej eventów to właściwie nie jestem zawiedziony.
Jak wspomniałem, twoja drużyna zdobyła dwa razy mistrzostwo w ESWC, w 2007 i 2008 roku, kiedy każdy uważał, że jesteście do ogrania. Co poszło źle od czasu tych turniejów? Myślisz, że będziecie kiedykolwiek w stanie wspiąć się na wyżyny jak wcześniej?
Myślę, że nasze organizacyjne problemy miały ogromny wpływ na naszą grę. Inne drużyny nie musiały zmagać się ze sprawami niezwiązanymi z grą. Myślę, że teraz, gdy wreszcie znaleźliśny dom, możemy skupić się samej grze i z odpowiednim treningiem możemy powrócić i wreszcie osiągnąć coś więcej niż top3.
Wygraliście właśnie polskie kwalifikacje do WCG w zaskakująco wyrównanym meczu przeciwko D-Link PGS. Myślisz, że graliście źle, czy to D-Link PGS grało dobrze? W co będziecie mierzyć kiedy zjawicie się na WCG?
Mecz finałowy był naprawdę wyrównany, szczególnie na nuke, gdzie wydaje mi się, że wygraliśmy tylko dzięki awarii sieci. Myślę, że powodem była ich dobra gra i nasza słaba forma w finale. W finale drabinki wygranych graliśmy przeciwko nim o wiele lepiej. Mieliśmy przerwę w ciągu wakacji i wydaje mi się, że dlatego nasza forma nie była najlepsza. Jestem pewien, że będziemy lepsi na finałach WCG. Zawsze chcemy wygrać każdy turniej na jakim się pojawimy, więc przygotujemy się tak dobrze jak tylko możemy.
W ciągu całej historii 1.6 i CS:S nigdy nie było zbyt wiele polskich zespołów walczących o bycie najlepszym. Jak uważasz, dlaczego tak jest? Myślisz, że młode talenty wciąż mają czas na wybicie się czy CS powoli chyli się ku upadkowi?
Wydaje mi się, że głównym powodem mniejszej ilości dobrych drużyn z Polski niż z innych krajów jest sponsoring w Polsce. Aby być teraz na topie musisz być doświadczony, a żeby zdobyć doświadczenie musisz pojawiać się na turniejach. Polskie drużyny nie mają tak dużego wsparcia żeby podróżować dookoła świata. Od dłuższego czasu inne drużyny nie mogą pojawić się na finałach WCG, ESWC czy Kode5. Co do CSa to szczerze mówiąc nie mam pojęcia. Nie wydaje mi się, aby chylił się ku upadkowi.

Są jacyś gracze lub drużyny, które chcecie naśladować kiedy widzicie ich grę? Jakieś style gry, które chcecie powielić czy czujecie się dobrze i jesteście wierni swojej własnej drużynie? Kogo widzisz teraz w roli najlepszej drużyny na świecie?
Wciąż lubię oglądać grę innych, patrzeć na ich styl i oczywiście ładne fragi. Myślę, że obecnie fnatic jest najlepszą drużyną, jednak podoba mi się też jak gra mouz. To są teraz moi faworyci i oczywiście chciałbym spotkać ich na jakimkolwiek turnieju. Zawsze mieliśmy problemy grając przeciwko mouzom, jednak mam nadzieję, że w końcu ich pokonamy i się zrewanżujemy! Co do fnatic, odkąd zmienili swój skład, wygrywają prawie każdy turniej, na którym się pojawią więc naprawdę są teraz najlepsi.
Wspomniałeś fnatic jako numer jeden. Mieli zapewnione fundusze aby pojawić się na większości międzynarodowych eventów w ciągu ostatniego roku. Jak myślisz, jak wypadniecie przeciwko takim drużynom jak mTw, fnatic czy SK, kiedy będziecie mieli szansę pojawić się na tych samych eventach? Jest jakaś drużyna, którą chcielibyście pokonać bardziej niż inną?
Osobiście najbardziej chciałbym pokonać mouzów. Przegraliśmy z nimi w finałach GameGune i Extreme Masters w Dubaju i dlatego pamiętam najbardziej te przegrane. Zawsze mieliśmy najwięcej problemów grając przeciwko nim, niż przeciwko jakiejkolwiek innej drużynie i chcę przełamać barierę. Naprawdę ciężko wybrać zwycięzcę jakiegokolwiek turnieju z tymi wszystkimi drużynami, ponieważ teraz CS jest na takim poziomie, że każdy może być zwycięzcą. Na pewno to czyni oglądanie jeszcze ciekawszym.
Na końcu ubiegłego roku ogłosiliście, że zamienicie swojego najnowszego członka, kubena, na wschodzącą gwiazdę, pionasa. Zdecydowaliście się wtedy odwrócić zmianę po zaledwie dwóch miesiącach. Co sprawiło, że zdecydowaliście się na zmianę i dlaczego zmieniliście zdanie po jednym turnieju?
Próbowaliśmy znaleźć przyczynę naszej złej, niestabilnej formy. Próbowaliśmy zmienić zbyt wiele w naszym stylu gry, myśleliśmy, że to kuben był powodem. Niestety, po pewnym czasie gry bez niego, zauważyliśmy jak wiele wprowadzał do drużyny. Mimo hałasu, jaki narobiliśmy w Internecie, zdecydowaliśmy, że lepiej będzie jeśli wróci, ponieważ bez niego nie byliśmy już tą samą drużyną.

Grałeś w 1.6 od samego początku i wielu graczy, którzy zaczęli na 1.6 utknęli przy tej grze do tej pory a mała część przeniosła się do CS: Source. Czy nigdy nic nie kusiło was do przeniesienia się do CS:S? Na przykład CGS?
Mieliśmy kilka ofert dołączenia do CGS, jednak nie lubimy CS:S tak, jak lubimy 1.6. Mieliśmy szansę wypróbować to podczas WCG 2006 (jak dobrze pamiętam), które odbyło się na tej platformie. Potem udaliśmy się na SEC (Europejska edycja), także grając w CS:S i zajęliśmy drugie miejsce po przegranej z x6tence. Po prostu nie lubimy tak bardzo tej gry!
Odkąd wystartował CGS, amerykańska scena 1.6 została zniszczona. Dopiero teraz zaczynają pojawiać się jakiekolwiek drużyny, które mogłyby rywalizować z najlepszymi Europejskimi drużynami. Która drużyna, według ciebie będzie najlepszą drużyną z Ameryki? Wierzysz, że kiedykolwiek będą w stanie wygrać jakiś ważny międzynarodowy event?
Szczerze mówiąc nie znam teraz dokładnie składów na amerykańskiej scenie. Pogubiłem się po tym, jak przestali grać CGS. Znam teraz tylko EG i nie mam pojęcia czy są w stanie wygrać ważny międzynarodowy turniej. Myślę, że stracili dużo doświadczenia odkąd ich czasy CSa się zmieniły i potrzebują dużo treningu aby dotrzeć tam, gdzie byli przed odejściem do Source'a.
Dużo ludzi czeka na promoda, który może być zbawcą obydwu scen; CS 1.6 i CS: Source, czymś, co zjednoczy obydwie społeczności. Myślisz, że kiedykolwiek będzie to możliwe? Chciałbyś, aby tak się stało?
Nie wydaje mi się, aby tak się stało. Myślę, że zostało to za bardzo wyolbrzymione. To znaczy nie mam nic przeciwko jednoczeniu obydwu społeczności jednak nie chciałbym aby CS się zmienił. Lubie go takim, jaki jest teraz i trochę lepsza grafika nie sprawi, że zmienię gry kiedy tak naprawdę nie czuję takiej potrzeby. Może są gracze, którzy są zmęczeni grą po tylu latach ale to na pewno nie jestem ja.
Jesteś znany z tego, że nie pozwalasz drużynom rozstawić się dokładnie według ich strategii będąc zawsze nieprzewidywalnym i niewiarygodnie trudnym przeciwnikiem. Kiedy wygrałeś ESWC, byłeś uważany za najlepszego gracza na świecie. Jak to jest być wspominanym wśród graczy takich jak HeatoN i potti jako jednego z najlepszych graczy, który kiedykolwiek grał w tę grę? Czy kiedykolwiek uważałeś, że jesteś tak dobry jak oni?
Oczywiście to świetne uczucie, ale nie umieszczam się jeszcze w tej kategorii. Nie skończyłem jeszcze grać, więc może kiedy skończę karierę będę myślał o dodaniu się na tę listę! Ale teraz mam nadzieję, że dam wam niezłe widowisko i zainspiruje kilka osób, które będą oglądać moją grę. Oglądajcie więc!



WarRock
Counter-Strike
Counter-Strike: Source
TrackMania
FIFA 09
WarCraft III
PokerTH
Blub Game














User
zEmStA FrAjErów
Odpowiedz
Głos oddany. Dzisiaj jeszcze masz głosów:
Nie powinno być nie jestem ja ? :>
Co nie zmienia faktu że gj z przetłumaczeniem ;-)